Kwiaty w biurze. Zaproś kwiaty do swojej firmy, zobacz jak podziękują i ile dla ciebie zrobią.

blog |

Nie od dziś wiadomo, że kwiaty podnoszą prestiż, dbają o zdrowie i poprawiają samopoczucie. No dobrze, ale to tylko słowa, czas na konkrety.

 

Połączyła nas chemia.

 

Punk pierwszy i chyba najistotniejszy: człowiek nie może żyć bez tlenu, a tlen dają nam właśnie rośliny, szczególnie te zielone. W wyniku reakcji fotosyntezy, zielone rośliny wydzielają tlen jako skutek uboczny. W dzisiejszych biurach króluje klimatyzacja i zamknięte okna, tlenu ubywa z każdą godziną. Człowiek zużywa w ciągu doby ok. 350 litrów tlenu. Gdy w biurze pracują razem cztery osoby bilans ten zwiększa się czterokrotnie.

 

Niedostateczna ilość tlenu spowalnia pracę mózgu, zmniejsza wydajność pracy i uczenia się, osłabia organizm, wywołuje choroby. Sygnałem niedotlenionego mózgu są między innymi: częste, trudne do opanowania ziewanie, zmęczenie, senność, ból głowy.

 

Pracując w zamkniętych pomieszczeniach warto otaczać się roślinami, aby w jak największym stopniu zniwelować skutki uboczne niedotlenienia. Najwięcej tlenu produkują rośliny liściaste o dużych liściach, warunkuje to duża płaszczyzna produkcyjna tlenu jaką są właśnie liście.

 

Ustawiając w pomieszczeniu rośliny zarówno takie, które produkują tlen w dzień, jak i takie, które produkują tlen w nocy zapewniamy stały wzrost tego pierwiastka w powietrzu.

 

Ciekawym dowodem na tę tezę są badania przeprowadzone w Indiach w budynku o powierzchni 4600 m2, zamieszkiwanym przez 300 osób, w którym ustawiono 1200 roślin (palmy areka, sansewiera, oraz rafidofora).

Wyniki wykazały, że po 10 godzinach od wstawienia do budynku roślin, zawartość tlenu we krwi mieszkańców wzrosła o 1%. Wydaje się niewiele, jednak ten jeden procent sprawia, że:

  • podrażnienie oczu występuje o 42% rzadziej niż w przypadku innych budynków w Delhi,
  • podrażnienie układu oddechowego występuje o 34% rzadziej,
  • bóle głowy o 24% rzadziej,
  • upośledzenia oddychania o 12% rzadziej,
  • astma o 9% rzadziej.

 

Uniwersytet w Sydney, oraz Stanley J. Kays z University of Georgia przeprowadzali badania na temat zdolności roślin do oczyszczania powietrza. Wyniki tych badań potwierdzają, że rośliny ozdobne pobierają chemikalia z otoczenia, oczyszczając tym samym powietrze i utrzymując jego świeżość.

 

Warto zwrócić uwagę na to, że powietrze w pomieszczeniu jest bardziej zanieczyszczone niż powietrze na dworze, a biura w których pracują komputery i monitory są wręcz przesycone acetonem i trójchloroetylenem, które skutecznie pochłania np. Skrzydłokwiat.

 

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że zanieczyszczone powietrze w pomieszczeniach jest przyczyną ponad półtora miliona zgonów rocznie.

 

Gdy zamiast tlenu w powietrzu rośnie liczba niebezpiecznych dla zdrowia pierwiastków, kategorycznie spada wydajność pracowników. Obniżone samopoczucie, brak motywacji do pracy, dolegliwości bólowe – to wszystko wpływa zarówno na bieżącą pracę, jak i predyspozycje do chorowania. W interesie pracodawcy jest więc zadbanie o optymalne warunki pracy swoich pracowników, a sprzymierzeńcem będzie sama natura.

 

Jonizacja powietrza to kolejny chemiczny proces, który odbywa się poza naszym wzrokiem, a wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie psychiczne.

 

Codzienna praca urządzeń elektrycznych (komputery, drukarki, monitory, kopiarki) produkuje i wypuszcza do otoczenia dodatnie jony – negatywnie wpływające na nasze samopoczucie psychiczne, a nawet na stany depresyjne. Komu potrzebny pracownik z depresją? Warto zadbać o dobre samopoczucie pracowników, i znów pomoże nam w tym matka natura.

 

Rośliny jonizują powietrze ujemnie i to jest ich kolejna ogromna zaleta – to właśnie pod sloganami o tym, że rośliny poprawiają nastrój, kryje się jonizacja. Pracownicy Uniwersytetu Columbia badali wpływ jonów ujemnych na pacjentów z depresją. Wyniki są zaskakujące, gdyż nie tylko potwierdzili, że jony ujemne mają pozytywny wpływ na nasze samopoczucie, ale również wykazali, że działają porównywalnie jak leki antydepresyjne.

 

Kwiaty w biurze – to się opłaca.

 

Pomieszczenie szczególnie biurowe, które ma być reprezentacyjne jest zwykle surowe, wzbudza dystans szczególnie wśród osób, które odwiedzają je pierwszy raz. Umiejętne zastosowanie kompozycji florystycznych i kwiatowych w przestrzeniach biurowych nadają im przytulniejszego charakteru, szyku, są wyrazem luksusu. Odpowiednia gra kolorów pomaga w relaksacji oraz wzbudza zaufanie.

 

Człowiek od zawsze związany jest z naturą, a ta relacja zapisana jest w naszych genach. Bezpieczniej czujemy się w pomieszczeniach, które nawiązują swoim wystrojem do naszych naturalnych predyspozycji.

 

Przedsiębiorco zadbaj więc, o dobre samopoczucie swoich klientów. Warto w tym miejscu wspomnieć o naszych predyspozycjach psychologicznych do podejmowania decyzji, gdyż w dużej mierze to właśnie nasze samopoczucie warunkuje podejmowane przez nas decyzje. Temat już dawno podchwyciły agencje reklamowe, które aranżacje kwiatowe wykorzystują do promowania produktów, nawet tych nie związanych z kwiatami.

 

Słowem podsumowania rośliny i kompozycje florystyczne w firmie to same plusy. Właściwości chemiczno – biologiczne roślin wpływają na wydajność pracowników, ich zdrowie i samopoczucie. Uroda natomiast doda naszej firmie szyku i prestiżu, zachęcając potencjalnych kontrahentów do współpracy. Diabeł tkwi w szczegółach, zadbajmy więc również o oprawę kwiatową naszego miejsca pracy.